Zielona Szkoła

Na początku chcę się usprawiedliwić z mojej nieobecności na blogu i w ogóle w całym necie. Drogi czytelniku jeśli czytałeś moje poprzednie posty to chyba już się domyślasz co robiłam. Otóż byłam na Wyżynie Lubelskiej dokładnie na Roztoczu ,a dokładniej to w Krasnobrodzie. Bywałam też w Zwierzyńcu , Zamościu i Lublinie. Ja i zresztą wszyscy z mojej klasy wyobrażali sobie Zieloną Szkołę jako niesamowite wakacje gdzie są cały czas atrakcje (typu park linowy lub basen). A tu co proszę ? Nauka. Nie ,że cały czas ,ale po prostu ,no bardziej była jednak nauka. Ta.... np. idziemy sobie na spacer koło zalewu. Koło nas jest park linowy. No to stajemy (koło niego) i co i niema. Sprawiedliwość. I za naukę poza swoim miastem (lub wsią) musisz jeszcze płacić. Nie ,że mamy zeszyty lub coś takiego tylko ,że po prostu.... Kiedy byliśmy w Zamościu to sami nie mogliśmy se obejrzeć i w jakimś sposobie zaciekawić tylko wzięli jakiegoś nudnego przewodnika który sprawiał  ,że tylko chciało się wracać do pensjonatu. Nawet w autobusie panie kazały nam go słuchać. Byliśmy na filmie : Zamość-miasto idealne. No to skoro idealne to ja się pytam ,czego nie ma tam Disneylandu ? Bo jak by był to ja się zgadzam ,ale zoo było najfajniejsze. Normalnie same puste klatki XD. Drapieżniki się nas boją. Ale były też plusy Zielonej Szkoły. Można było ciągle łazić do sąsiednich pokoi. Co było bardzo fajne. Poznawaliśmy ludzi ze szkoły z którymi szczególnie nie miałeś znajomości. Wymyślaliśmy własne rugby , był nawet ślub z mężem czyli piłką ( byłam księdzem). I mieszkanie w pokojach. Czasem jest dobrze mieszkać z kimś z twojej klasy czasem nie. Nam się fajnie współpracowało. Nawet Jędza Emilka nie zepsuła nam szczególnie Zielnej Szkoły. Chociaż trochę tak. Niektórzy zmienili się przez Zieloną Szkołę. Na dobre oczywiście. Stali się odważniejsi bardziej towarzyscy,romantyczni. Niektórym to wychodzi na dobre ,a niektórym bym radziła żeby powrócili do swoich dawnych wersji. Chyba większość osób się zmieniła. Ja chyba też. Chociaż wszyscy mi mówią ,że nadal jestem taką samą Madzią.                                                                                                                                                                                                                                                                                                      

Komentarze

Popularne posty