W otchłani rozpaczy

W tym świecie nie ma sprawiedliwości. Kiedy są dni robocze (czyli od poniedziałku do piątku) kiedy chodzę do szkoły to słoneczko grzeję ,ptaszki śpiewają ,a ja co ,a ja kipię w szkole. A potem kipię w domu ,bo przecież trzeba odrobić zadanie domowe. A kiedy wreszcie przychodzi weekend to los mi robi na złość i leję. Normalnie świetnie. I co teraz robić w tym smutnym świecie ? A może napiszę wiersz.
W otchłani rozpaczy
O jak mi smutno jak mi źle ,bo deszcz leję. Świat okryła dziwna ,chmura to chyba jakaś bzdura. O niesprawiedliwości ! Czegoś ty taka niesprawiedliwa ? Czegóż nie pozwolisz mi zaszaleć w weekend ? Nasza populacja jest pod psem. 

Niezły nie ? Nie. Jednak nie.Mam dość ! Wynoszę się na Marsa ! Przynajmniej tam nie będzie deszczu B).

Komentarze

Popularne posty