Dziwne rzeczy i Vaporwave

Ok jest niedzielny ranek. Chyba będę miała jakieś 15 minut na napisanie mojego posta. Może nawet nie 15... mniejsza chciałam tyle napisać ,ale albo nie miałam czasu,albo Ćwiękensen mi przeszakdzał. Długa historia - 13,5 minut to zdecydowanie za mało na jej opoiwedzenie. Więc streszczę ten post w formie dziennika. Ok zacznijmy :

Szkoła

Więc szłam do nowej placówki ,nowej szkoły w której są ci sami ludzie ,ale jednak inni. Po prostu przenieśli nasze klasy. Szłyśmy sobie z dziewczynami po asfalcie z którego wyrastała trawa (profeszional) w przyciasnym wszystkim.  Nowa szkoła wydawała nam się taka duża i wszystko byłoby świetnie gdyby nie...gdyby nie jakiś gimbus. A raczej stado gimbusów. Nie żeby wszystkie gimbusy były złe ,ale znaczna większość ich z naszego zakładu karnego ( nie chcę powtarzać słowa szkoła) była wielka ,dziwna i jeden nazwał mnie małym dzieckiem. Serio ? Serio małe dziecko ? W każdym razie. Nauczyłyśmy się spędzać przerwy w bibliotece i inni w obawie przed gimbusami ,a może w obawie nudnej przerwy też zaczęli do niej chodzić. Wytworzyliśmy wspólnotę, wytworzyliśmy naród, wytworzyliśmy...no cóż głośny biblios ,ale jeszcze nad tym pracujemy. I przerwy i ogólnie dało się wytrwać dzięki pozytywnie -sarkastycznemu stylowi życia gdyby nie...,gdyby nie lekcje. Dajcie spokój nawet w szóstej klasie było o wiele roboty niż w siódmej. Matko kochana ,jakie to piekło ,te zakłady przemysłowe więżą nas po siedem-osiem godzin od poniedziałku do piątku. Przy czym jeszcze ok. trzy godziny poświęcam na naukę ,czyli w sumie w nagorszy dzień ,czyli czwartek poświęcam łącznie ponad 11 godzin na sprawy związane ze szkołą. Proszę was ,powiedzcie jak sarkazm ma mnie z tego wybawić ? JAK !? I to nie jest pytanie retoryczne.

źródło : Tumblr
I nie ,tak nie wygląda nasza biblioteka.Wtedy to byłby raaaaaaaaaj.

Harcerstwo

Co roku zmieniałam zajęcia dodatkowe. Najpierw keabord ,potem jazda konna ,potem redakcja Kleksik (nadal bym chodziła ,ale dzięki kochanej szkole nie mam jak) ,a teraz HARCERSTWO.I prawdopodobnie tego już nie zmienię ,bo to byłoby marnotractwo wydawać krocie na mundurek (bo to serio trochę drogie),a potem...no cóż. Kiedyś opublikowałam post o tym jak bardzo chcę chodzić na harcerstwo ,jak to dla mnie ważne. No i poszłam. Ale kurczę jest tam wszystko skomplikowane ! Harcerze mają taką tendencję ,że nawet z dziadowskich rzeczy mogą zrobić świetną zbiórkę. Są też niezorganizowani ,ale i tak wszystko im zawsze wychodzi ( też bym tak chciała !). Polubiłąm chodzić na to ,zawsze kiedy wychodzę ze zbiórki jestem napełniona jakąś pozytywną ,nieznaną energią. Z Ćwiękensenem i Dresiarą jest podobnie. Skandynawka chodzi na dodatkową plastykę i...łał naprawdę lubi to robić. Za to Dresiara dołączyła do blok squad...nie pytajcie tez to niezbyt rozumiem.

źródło : Tumblr
Zuch , zuchowi, druch nie druch coś tam ,coś tam CZUWAJ !!!

Koniec
Ok na razie opowiedziałam o kuczowych rzeczach kiedy znowu znajdę chwilę opowiem o innych ,dziwniejszych rzeczach. To paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!

źródło : No ,a jak myślicie Tumb... Favim.com

Komentarze

Popularne posty